Strona 1 z 2

Separacja-Rozwód w Niemczech

: 22 sty 2017, o 19:45
autor: Aleksandra_Niemcy
Witam, jestem Polką, mam 32 lata i od 5,5 roku mieszkam w Niemczech, gdzie prawie 5 lat temu wstąpiłam w związek małżeński z Niemcem. To z jego powodu zdecydowałam się wyjechać z Polski. Byłam po prostu bardzo zakochana, a mąż zdawał się być bardzo porządnym mężczyzną. I niby jest porządny, ale tylko „niby”. Po prawie pięciu latach małżeństwa świadomie przyznałam, że jestem ofiarą znęcania psychicznego. Nie jestem w stanie tego udowodnić, bo klasycznie na zewnątrz mój mąż jest krystalicznym, opiekuńczym i niezwykle kochającym mężem. Wydaje mi się zresztą, że on w to wierzy- w tę swoją kystaliczność. Ja już dłużej nie mogę- liczenie przejechanych kilometrów, wieczne zarzuty zdrad, chorobliwa zazdrość (nawet o przyjaciółkę). Jestem u kresu wytrzymałości psychicznej. Teraz motorem do działania stał się kolejny napad gniewu męża i to, że bardzo naciska mnie na podpisanie kredytu na 100 tys euro. Wiem, że jeśli weźmiemy wspólnie taki kredyt, to już nie mam ucieczki. Mam wrażenie, że on też o tym wie i dlatego tak naciska, bo już kiedyś wykrzyczał mi, że nigdy nie da mi rozwodu i nie pozwoli mi uciec.
Nie mamy dzieci, ja nie mogę ich mieć, bo kilka lat temu przeszłam chorobę nowotworową. Mąż ma synka z poprzedniego związku. 9-letni chłopiec odwiedza nas tylko co dwa tygodnie i mam z nim bardzo dobry kontakt.
Nie zaniedbuję domu, wręcz przeciwnie - można powiedzieć, że jestem „wzorową panią domu” - aż do przesady, bo wszelkie „męskie czynności” również należą do mnie - remonty, odśnieżanie, kopanie, noszenie mebli- ogólnie wszystko, bo mąż jak jest w domu, to „musi odespać”.
Muszę uważać, jakim tonem zwracam się do męża, bo jeżeli mówię po prostu normalnie, to jestem „niemiła”. Mąż ewidentnie ma wyobrażenie żony idealnej- uśmiechniętej, słodkiej, w fartuszku, w kuchni - jak jego mama. Dlatego też dopóki byłam „zamknięta” w czterech ścianach i zajmowałam się gotowaniem i sprzątaniem, to było wspaniale.
Zarabiam netto 640 euro, ale swoich pieniędzy nie widzę. Wszystko wpływa na wspólne konto i mąż z naszych pensji natychmiast robi opłaty. Dostaję jedynie pieniądze na cotygodniowe zakupy spożywcze.
Chcę wrócić do Polski, nie mam obywatelstwa niemieckiego (mąż wyraźnie nie chciał mi w tym pomóc i kiedy o tym wspominałam, stwierdził, że ja chcę się przygotować do rozwodu). Nie zależy mi na tym obywatelstwie. Nie chcę od niego żadnych pieniędzy, chcę się tylko uwolnić i zacząć NORMALNIE żyć. Mam wykształcenie wyższe i w Polsce miałam wcześniej naprawdę dobrą pracę (byłam managerem eksportu w dużej firmie) i wiem, że pracę na pewno znajdę.
Wiem, że muszę się postarać o separację i być w niej przynajmniej rok, by dostać rozwód, mam jednak kilka wątpliwości:
1. Mąż kilka miesięcy temu wziął kredyt wysokości 5000 euro na mały remont, spłacać mamy jeszcze chyba 2,5 roku (rata ok. 220 euro)
2. Raty za samochód również jeszcze ok. 2 lat (rata 250 euro plus spłata końcowa 3000 euro)
Oba kredyty podpisywał tylko mąż. Czy mogę zostać czymś obciążona?
3. Mamy działalność gospodarczą - spółkę cywilną - Gesellschaft bürgerlichen Rechts - nie wiem, jak to zakończyć i jak rozliczyć się z podatków (obroty są bardzo małe- rzędu kilku tysięcy euro rocznie)- wszelkie formalności zawsze robił mąż, a ja tylko składałam podpisy- przyznam, że zupełnie się w tym nie orientuję, bo mój język niemiecki rozwinął się co prawda bardzo w porównaniu z tym co było na początku, ale w takim normalnym codziennym życiu, natomiast słownictwo formalne, prawne jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Czy jeżeli przykładowo zrezygnuję ze spółki, to czy mąż ma obowiązek przesłać mi odpowiednie dokumenty do Polski , tak bym mogła zrobić swoje rozliczenie?
4. Najtrudniejsza dla mnie sprawa - nasz pies. Jest wspólny, ale tak naprawdę tylko ja się nim zajmuję i jest ze mną praktycznie 24 godziny na dobę, bo nawet w pracy, kiedy ja rysuję (jestem kreślarzem), to on śpi pod moim biurkiem. Zabieram go praktycznie wszędzie ze sobą i to do mnie należą wszelkie obowiązki z nim związane, ale wiem, że mąż nie będzie chciał mi go oddać (kiedy ja wyjadę, psem na pewno chętnie zajmie się mama męża). Ja nie wyobrażam sobie jednak psa tak zostawić. Oczywiście mąż, kiedy rejestrował psa w Urzędzie Gminy itd- wszystko zarejestrował na siebie. Czy gdybym psa po prostu ze sobą zabrała, to grożą mi poza złośliwością męża jakieś konsekwencje prawne?
5. Jak mój mąż może próbować mi utrudniać sprawy, czego mogę się spodziewać?
6. Czy ktoś wie, co krok po kroku powinnam zrobić, żeby stąd uciec? Gdzie i jakie formalności muszę załatwić- złożenie papierów o separację itd. ?
Proszę o pomoc.

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 25 sty 2017, o 11:23
autor: jarek24
jak jestes w niemczech to do ambasady najlepiej

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 30 sty 2017, o 14:47
autor: next813
Skontaktować się z ambasadą i nie martw się !! Szczęścia!

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 31 sty 2017, o 10:24
autor: AvriZus
Do Ambasady musisz się udać lub do konsulatu. Ewentualnie trzeba by było poszukać jakiejś fundacji, które mogłaby pomagać w takich sytuacji.

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 7 mar 2017, o 13:16
autor: pilecka_anna
do prawników niemieckich chyba strach chodzić w takich sytuacjach, podejrzewam, że będą niestety stać za swoim rodakiem

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 14 mar 2017, o 07:49
autor: adam845
bardzo szkoda takich sytuacji

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 16 mar 2017, o 09:41
autor: krystian45
coraz więcej tego jest ostatnio

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 30 mar 2017, o 16:15
autor: Woran
Szczerze polecam Ci Kancelarie Radcy Prawnego Katarzyny Brzozowskiej. Specjalizuje się w rozwodach i alimentach właśnie w Polsce i Niemczech. Wiec sądzę, że dadzą radę Ci pomóc w twoim problemie. Sam korzystałem z ich usług i widziałem, że na prawdę znają się na rzeczy

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 6 kwie 2017, o 07:13
autor: jakub457
a kto z tego forum wie jak jest w niemczech

Re: Separacja-Rozwód w Niemczech

: 16 kwie 2017, o 11:46
autor: filip234
wiem tylko ze mnóstwo kasy to kosztuje