Zastraszanie sądem

Xxzmartwionax
Posty: 1
Rejestracja: 14 wrz 2018, o 17:45

Zastraszanie sądem

Postautor: Xxzmartwionax » 14 wrz 2018, o 17:48

Witam.
Ponad tydzień temu do mojej koleżanki (lat 14) na serwisie Fotka.pl zaczął pisać 46 letni facet czy pójdzie z nim do łóżka. Odpisała, że nie i dodatkowo napisała mu że sprawę zgłosi na policje (co nie było prawdą) żeby go postraszyć i przestał do niej pisać.
Kilka dni później napisał do mnie (lat 16) ten sam mężczyzna na tym samym serwisie społecznościowym z tym samym pytaniem. Najpierw odpisałam mu że nie, co nie poskutkowało i pisał do mnie dwa dni z tym samym pytaniem. Dodatkowo chciał nagie zdjęcia których oczywiście nie wysyłałam. Razem z koleżanką postanowiłyśmy że damy mu ,,nauczkę” i niby się z nim spotkam (na spotkanie nie planowałam przyjść ani ja, ani moja koleżanka). Umówiłam się z nim na to spotkanie w wyznaczonym terminie (miało to być 4 dni temu) i w wyznaczonym miejscu. Żeby potwierdzić jego przyjazd w te miejsce chciał abym do niego zadzwoniła żeby potwierdzić nasze spotkanie, co zrobiłam i mówiłam mu że przyjdę. Za godzinę napisał że napewno nie mówię na serio i nie przyjedzie również na akurat to spotkanie, dalej proponując seks, pisząc od pewnego momentu że mnie kocha.
W tym momencie napisałyśmy mu z mojego konta, że podam go na policję za to co nam proponuje (co też nie było prawdą) i wtedy się odczepił wydawałoby się że na dobre. Dodam że pisał również, że nie raz spał z dziewczynami w naszym wieku.
Wczoraj napisał do mnie, że ma adwokata bo był 6 lat we więzieniu i 3 miesiące temu wyszedł i adwokat powiedział mu żeby do nas już nie pisał. W tym momencie napisałam mu że nigdzie go nie podałyśmy i chciałyśmy mu dać nauczkę żeby nie pisał już do tak młodych dziewczyn. Bardzo się wystraszyłyśmy że rozmawiał już o tym ze swoim adwokatem, więc poprosiłam go aby nigdzie nas nie podawał. Napisał że nie podawał nigdzie naszych imion i nazwisk bo mnie kocha , ale moją koleżankę by z chęcią podał, po czym podziękowałam i wydawałos się że sprawa skończona.
Godzinę później napisał , że mamy się z nim spotkać i przespać za to że go zrobiłyśmy w balona a jak nie to sprawe poda do sądu jednak i mamy troche czasu na zastanowienie się. Oczywiście się nie zgodziłyśmy i się nie zgodzimy. Od tamtej pory ciągle nas zastrasza że jak tego nie zrobimy to nas poda i napisał ,,nara” i rozmowa się skończyła ponieważ usunęłam konto w tamtym serwisie.


Czy coś nam za to grozi?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości