Zakłócanie porządku publicznego. Nękający sąsiad

ErykW
Posty: 1
Rejestracja: 20 lut 2018, o 07:59

Zakłócanie porządku publicznego. Nękający sąsiad

Postautor: ErykW » 20 lut 2018, o 08:01

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

We wrześniu zeszłego roku zakupiłem swoje pierwsze mieszkanie.

Od początku borykam się z problemem sąsiadów mieszkających piętro niżej.
Problemem jest, że ciągle do mnie przychodzą żona na zmianę z mężem, że jest u mnie za głośno. A to muzyka, a to film, a to za głośno rozmawiam.
Dodam, że dzieje się to wszystko przed 22. Raz u mnie była impreza, niedługo po zakupie mieszkania, gdzie rzeczywiście było głośno i to po 22, ale po ich najściu się uciszyłem. Któreś dnia na klatce sąsiad zaczepił mnie, że jeżeli jeszcze raz u mnie będzie głośno to zadzwoni na policję i od razu dostanę mandat- zaśmiałem się i powiedziawszy do widzenia poszedłem do domu, ponieważ wiedziałem, że nie zachowuje się mocno głośno, tak, żeby to miało komuś przeszkadzać, a imprez też u mnie nie ma. Przytoczę jeszcze ciekawą historię z wizyty mojego brata, gdy sobie oboje smacznie spaliśmy, przy włączonym telewizorze i pan przyszedł, że mu za głośno i, że jest cisza nocna- spałem 2 metry od tv.
No, ale stało się wczoraj był u mnie kolega, godzina 20 wróciłem ze szkoły no i usiedliśmy wypić piwo, nie zdążyliśmy skończyć drugiego piwa, była może godzina 20.30 i wpadła policja. Panowie stwierdzili, że za głośno rozmawiamy i oni słyszeli na klatce i "że dziś będzie mandatowo", było ta pierwsza wizyta policji w moim nowo nabytym mieszkaniu, ciekawe było również to, że panowie to był wydział drogówki. Niestety mandat pod wpływem szoku, stresu i chwili przyjąłem i nie wiem co teraz zrobić. Nie mam ochoty we własnym mieszkaniu bać się spuścić wody w toalecie, bo może czy państwu z dołu nie będzie przeszkadzało i nie wezwą policji, a pan policjant dodał, że jeżeli przyjedzie tu kiedykolwiek jeszcze raz to będzie 500. Czy jest jakieś sensowne wyjście z tej sytuacji, dodam, że dziś zaszedłem do sąsiadów obok, zza ściany i spytałem czy może rzeczywiście nasza rozmowa była jakaś głośna i czy ogólnie to jak się zachowuje jakoś im przeszkadza, odpowiedzieli, że nie. Proszę o pomoc, bo nie wiem co mam robić...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości