popełniłam błąd, co mi grozi

smutnyurzedas
Posty: 9
Rejestracja: 10 paź 2013, o 18:36

popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: smutnyurzedas » 10 paź 2013, o 18:48

Witam. Jestem urzędnikiem. Niestety popełniłam błąd. 5 lat temu pewna Pani przyszła do biura i poprosiła o szybkie uchylenie decyzji- z powodu wyjazdu za granice. Pani pobierała zasiłki rodzinne i zaliczkę alimentacyjną. Bardzo zależało jej na odebraniu decyzji osobiście gdyz na drugi dzień wyjeżdżała. Na poczekaniu wystawiłam jej te decyzje. W pośpiechu i z powodu braku czasu na analizę popełniłam błąd. A mianowicie jako powód uchylania podałam "zgon dziecka" zamiast rezygnacja osoby. Nasz system podpowiada odpowiedzi dot. powodu uchylania decyzji (zmiana składu rodziny, rezygnacja, zgon dziecka, zgon wnioskodawcy itp.) Po prostu kliknęłam nie ta opcję. Druga decyzja jest prawidłowa. Decyzje wydałam, Pani zadowolona wyszła i podziękowała. Nikt nie zauważył błędu, decyzja stała sie prawomocna

Po 5 latach w/w odgrzebała ją i wystosowała do szefa pismo z żądaniem wypłat odszkodowania, za poniesione straty moralne. Wiem, ze popełniłam błąd, ale co ja teraz moge zrobic. Wydałam postanowienie o sprostowaniu oczywistej omyłki. Jestem cała roztrzęsiona, nie moge spac, jeśc. Ta kobieta rząda ogromnej kwoty, straszy sądami. Powiedzcie co mi grozi. Przeprosiłam ją, jest mi strasznie przykro, gdybym mogła cofnęłabym czas. Rocznie wydaje 8000 decyzji, ta jedna jest z błędem. Poradzcie coś, nasz radca sam nie bardzo orientuje sie co z tego może wynikną. Nadmienię, że decyzja raczej nie była okazywana w innych urzędach - kobieta wyjechała za granice. Odkopała decyzje po 5 latach.

użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 7 paź 2011, o 22:03

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: użytkownik » 28 paź 2013, o 00:34

smutnyurzedas pisze:Witam. Jestem urzędnikiem. Niestety popełniłam błąd. 5 lat temu pewna Pani przyszła do biura i poprosiła o szybkie uchylenie decyzji- z powodu wyjazdu za granice. Pani pobierała zasiłki rodzinne i zaliczkę alimentacyjną. Bardzo zależało jej na odebraniu decyzji osobiście gdyz na drugi dzień wyjeżdżała. Na poczekaniu wystawiłam jej te decyzje. W pośpiechu i z powodu braku czasu na analizę popełniłam błąd. A mianowicie jako powód uchylania podałam "zgon dziecka" zamiast rezygnacja osoby. Nasz system podpowiada odpowiedzi dot. powodu uchylania decyzji (zmiana składu rodziny, rezygnacja, zgon dziecka, zgon wnioskodawcy itp.) Po prostu kliknęłam nie ta opcję. Druga decyzja jest prawidłowa. Decyzje wydałam, Pani zadowolona wyszła i podziękowała. Nikt nie zauważył błędu, decyzja stała sie prawomocna

Po 5 latach w/w odgrzebała ją i wystosowała do szefa pismo z żądaniem wypłat odszkodowania, za poniesione straty moralne. Wiem, ze popełniłam błąd, ale co ja teraz moge zrobic. Wydałam postanowienie o sprostowaniu oczywistej omyłki. Jestem cała roztrzęsiona, nie moge spac, jeśc. Ta kobieta rząda ogromnej kwoty, straszy sądami. Powiedzcie co mi grozi. Przeprosiłam ją, jest mi strasznie przykro, gdybym mogła cofnęłabym czas. Rocznie wydaje 8000 decyzji, ta jedna jest z błędem. Poradzcie coś, nasz radca sam nie bardzo orientuje sie co z tego może wynikną. Nadmienię, że decyzja raczej nie była okazywana w innych urzędach - kobieta wyjechała za granice. Odkopała decyzje po 5 latach.

Proszę Pani jest Pani przede wszystkim człowiekiem i może się przecież Pani pomylić,ponieważ jest takie mądre powiedzenie "ten tylko się nie myli co nic nie robi",a obowiązkiem tej kobiety było również sprawdzenie tej decyzji,czy została ona wydana zgodnie z prawdą.
Uważam też,że w tym przypadku powinno już nastąpić przedawnienie roszczeń,ponieważ zgodnie z KC Art.118 zasiłki rodzinne i zaliczka alimentacyjna są to świadczenia okresowe,a dla roszczeń o świadczenia okresowe termin przedawnienia wynosi 3 lata,a nie 10 lat.
Tak więc jeżeli Pani wydala ponowną decyzję,to ta Pani może obecnie bazować na podstawie tej decyzji.
Jeżeli jednak jest to tylko zwykłe pismo w którym przyznała się Pani do błędu i przeprosiła,to myślę,ze ta Pani na tej podstawie nie może już Panią straszyć sądem,czy żądać odszkodowania,ponieważ w tym przypadku nie poniosła ona żadnych strat moralnych,bo na pewno jej dziecko żyje.

smutnyurzedas
Posty: 9
Rejestracja: 10 paź 2013, o 18:36

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: smutnyurzedas » 28 paź 2013, o 16:47

Decyzji nowych nie wydawałam tylko postanowienie o sprostowaniu oczywistej omyłki. Czy to oznacza, że ona może bazować na tym postanowieniu?

jackot
Posty: 282
Rejestracja: 15 paź 2013, o 09:39

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: jackot » 30 paź 2013, o 13:36

Witam,

W pierwszej kolejności, owa osoba winna wystąpić o stwierdzenie nieważności takiej decyzji. Dopiero jeśli by to uzyskała, miałaby prawo do odszkodowania. Faktem jest, iż podanie przyczyny nieprawdziwej, może być uznane za rażące naruszenie prawa, aczkolwiek w ewentualnym późniejszym procesie można byłoby (ale to występowałby urząd nie zaś Pani), bronić się tym, iż decyzja i tak byłaby identyczna. Natomiast i tu trzeba to podkreślić, iż polskie prawo nie zna pojęcia zadośćuczynienia za stres, a jedynie za naruszenie dóbr osobistych, bądź uszczerbek na zdrowiu, co także ta osoba winna wykazać. Pozostaje więc obiektywne odszkodowanie, jednak nie wystąpiła w tej sytuacji szkoda, więc i urząd i ewentualnie Pani, co do której urząd miałby tak zwany regres, w praktyce, nie macie czego się obawiać.

Pozdrawiam

r.pr. Jacek Kotowicz

smutnyurzedas
Posty: 9
Rejestracja: 10 paź 2013, o 18:36

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: smutnyurzedas » 31 paź 2013, o 09:09

Witam ponownie, dziękuję za odpowiedzi. Mam jeszcze pytanie. Czy sprawa nie uległa przedawnieniu? Minęło ponad 5 lat, decyzja uprawomocniła się 12.09.2008 r.Z góry dziękuję za odpowiedź

jackot
Posty: 282
Rejestracja: 15 paź 2013, o 09:39

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: jackot » 31 paź 2013, o 10:46

Witam,

Naturalnie tak. Od tego w istocie powinniśmy zacząć. Oczywiście przedawnienie wynosi 3 lata od dowiedzenia się, zaś 10 lat w sumie. Oczywiście moment powzięcia informacji też należy udowodnić.

Pozdrawiam

r.pr. Jacek Kotowicz

smutnyurzedas
Posty: 9
Rejestracja: 10 paź 2013, o 18:36

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: smutnyurzedas » 31 paź 2013, o 13:07

Bardzo dziękuję za informację. Nie rozumiem jednak jednego. Przedawnia się po 3 latach a w sumie po 10. Z tego co wyczytałam z kpa roszczenia przedawniają się po 3 latach, a z kc po 10? Czy to o to chodzi ? Pozdrawiam

jackot
Posty: 282
Rejestracja: 15 paź 2013, o 09:39

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: jackot » 4 lis 2013, o 11:01

Witam,

Troszkę Pani pomieszała dwa różne zagadnienia. Postaram się więc to usystematyzować:

1. Zasadą ogólną jest przedawnienie roszczeń po 10 latach, zaś po 3 tych, które związane są z działalnością gospodarczą lub okresowych
2. Roszczenia zaś odszkodowawcze przedawniają się po upływie lat 10 od dnia wystąpienia szkody, zaś po 3 latach od dowiedzenia się o osobie sprawcy i samej szkodzie, czyli termin 3 lat zawiera się w tym 10-letnim
3. Wyjątkiem są roszczenia wynikające z przestępstw, albowiem te przedawniają się zawsze po upływie 20 lat od dnia popełnienia czynu niezależnie od chwili dowiedzenia się o szkodzie i sprawcy

Natomiast nie ma z pewnością roszczeń uregulowanych w KPA, ta ustawa jest od czego innego - procedury administracyjnej

Jeśli zaś chodzi o roszczenia podatkowe, które w tej sprawie nie mają znaczenia, to przedawniają się po upływie lat 5 od końca roku podatkowego, w którym powstało zobowiązanie.

Pozdrawiam

r.pr. Jacek Kotowicz

smutnyurzedas
Posty: 9
Rejestracja: 10 paź 2013, o 18:36

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: smutnyurzedas » 4 lis 2013, o 13:17

Witam ponownie. Niestety kobieta nie odpuszcza, chyba sprawa trafi do sądu. Dziękuję za odpowiedz. Ma jeszcze pytanie dot wyżej cytowanego art. 118 kc. Czy zasiłki rodzinne mozna połączyć pod świadczenia okresowe? Wyedy okres przedawniania roszczen mija po 3 latach? Dziekuję jeszcze raz i pozdrawiam

takisobiektoś
Posty: 60
Rejestracja: 3 lis 2013, o 23:46

Re: popełniłam błąd, co mi grozi

Postautor: takisobiektoś » 7 lis 2013, o 17:48

To zależy do czego to pytanie się konkretnie odnosi.
Zobacz np ustawa o świadczeniach rodzinnych. art.30 i 31.
Mamy tu 3 -letni okres przedawnienia nie związany z art 118 kc.
Co do reszty.
Za mało szczegółów.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości