problemy z powrotem na uczelnię

Rocksett
Posty: 1
Rejestracja: 1 mar 2018, o 20:09

problemy z powrotem na uczelnię

Postautor: Rocksett » 1 mar 2018, o 20:12

Witam serdecznie. Kilka lat temu rozpoczęłam studia na kierunku turystyka. Studiowanie szło całkiem przyzwoicie. Niestety na trzecim roku wszystko się posypało. Wpadłam w depresję i nie potrafiłam poradzic sobie z uczelnią. Efektem było niezaliczenie wszystkich przedmiotów a więc urlop dziekański i powrót na uczelnię. Tak zrobiłam. Zapłaciłam za warunkowe zaliczanie przedmiotów a więc po 500 zł od każdego przedmiotu. Niestety nastąpił kolejny problem. Miałam promotora całkowicie nie związanego ze swoim kierunkiem. Ja na kierunku turystyka a promotor z finansów. Chciałam więc zmienić promotora. Niestety dziekanat w tej sprawie mnie zbywał mówiąc, że muszę go sobie sama znaleźć. Gdy jednak chodziłąm po promotorach to oni twierdzili, że mają juz komplet i nie wezmą nikogo dodatkowo. Byłam tak zbywana od człowieka do człowieka aż w końcu napisałam maila do prodziekana. Pani prodziekan nakazała abym podeszłą do osoby jaką chcę i wystarczy, że ta osoba podpisze się na podaniu i to wszystko. Warunek był tylko taki aby była to osoba minimum ze statusem doktora. Wszystko cacy. Jednakże zmiana promotora nastąpiła pod koniec maja. Nie miałam więc czasu by zdążyć na lipiec z obroną. Postanowiłam więc, że obronię się we wrześniu. Moja promotor jednak miała mnie gdzieś. Na początku spotykałam się z nią ale potem kontakt się urwał. Zasugerowała mi jedynie bym pisała pracę na temat jaki sobie wybrałam i tyle. Wkurzyłam się. Dopadła mnie depresja. Podjęłam głupią decyzję, że pracę napiszę całą sama i jak skończę wyśle całą pracę. Tak też się stało. Jednakże pracę wysłałam do promotor dwa tygodnie przed oddaniem do dziekanatu. Pani promotor nie zdążyła tego nawet sprawdzić. Zasugerowała mi bym złożyła podanie o przedłużenie terminu oddania pracy. Niestety dziekanat odmówił twierdząc, że zmieniły się przepisy i nie wolno już przedłużać terminu. Byłam załamana. Polecili mi bym zaliczała w następnym roku. Skreślą z listy studentów a potem wrócę z powrotem zaliczyć. Tak więc zrobiłam. Dostałam pismo z uczelni, że skreślono mnie z listy studentów, ale mogę ubiegać się o powrót na studia wnosząc opłatę 600 zł i wtedy będę zaliczać tylko seminarium. Muszę jedynie po 20 luty złożyć podanie do dziekana. Tak zrobiłam. Napisałam niedawno podanie w dziekanacie i je złożyłam. Dostałam jednak informację, że dziekan chce ze mną spotkania gdyż mój kierunek został zlikwidowany i nie ma możliwości powrotu na kierunek w związku z czym mają problem jak przywrócić mnie na studia. Boję się, że nie będę mogła kontynuować studiów. Zaznaczam, że w grę wchodzi tylko seminarium i obrona a przedmioty są wszystkie zaliczone. Czy uczelnia ma prawo nie przyjąć mnie z powrotem? Zostawiam wam także regulamin. Szczególną uwagę przykuwa w nim podpunkt 13 paragrafu 18 dotyczący skreślenia z listy studentów z powodu nie złożenia pracy w terminie. Według tego paragrafu student może uzyskać zgodę na wznowienie studiów do 5 lat od daty skreślenia w celu powtórzenia zaliczenia pracy dyplomowej. Dziwi mnie, że pomimo takiego zapisu uczelnia chce ze mną rozmawiać.

http://www.ezit.ue.wroc.pl/p/biuro_wydz ... 6_2017.pdf

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości