OC sprzedałem auto i musze dopłacić, dlaczego?

vichr
Posty: 2
Rejestracja: 9 lis 2009, o 21:34

OC sprzedałem auto i musze dopłacić, dlaczego?

Postautor: vichr » 9 lis 2009, o 21:36

Witam wszystkich, to mój pierwszy post i już z problemem...
liczę, że ktoś mi doradzi i wyjaśni za co mam dopłacać...

wyjaśnię sytuację: sprzedałem auto 26.07 br, umowe kupna-sprzedaży auta wysłałem do link4 mailowo (tak niby można). Ubezpieczenie płaciłem w 2 ratach i kolejna była do zapłaty 20.09 wiec zapewniłem ponad 30 dni ważnego oc nowemu nabywcy, a link4 każe mi dopłacić kwote ok 50zł za to że nie zapewniłem nowemu nabywcy waznego oc... dzwonie do nich a oni nie moga mi wyjaśnić za co chcą pieniądze (nie chodzi o te 50zł ale o zasasy): mają umowe sprzedaży i widzą, ze jest ponad miesiąc ważne i mowią, że mam zapłacić bo nie dopełniłem obowiązku zapewnienia ważnego oc dla nabywcy auta... sam sie gubie/oni tez.. dział finansowy sam nie wie jakie pismo wysłać i na jakiej podstawie naliczyli ale naliczyli i mam zapłacić, ale dlaczego może ktoś wie?? a moze jest to związane z tym faktem, ze nabywca odsprzedal auto komuś innemu... ale dlaczego ja mam płacić kolejnemu nabywcy za kolejne 30dni, ja juz nie powininem figurować w tamtej (drugiej) umowie...
jeżeli za bardzo nie zagmatwałem to pomóżcie
jeśli potrzebne wiecej info pytajcie
czekam i prosze opomoc

vichr
Posty: 2
Rejestracja: 9 lis 2009, o 21:34

Re: OC sprzedałem auto i musze dopłacić, dlaczego?

Postautor: vichr » 14 lis 2009, o 09:13

Dzięki za brak odpowiedzi :lol:
Napiszę parę słów, i można już będzie zamknąć temat.
Po kolejnej, już chyba 5 czy może nawet 6 rozmowie z Link4 (każda z nich trwająca ok 20min) trafiłem na konsultantkę, która potrafiła zliczyć do 30 :brawo: .
W końcu okazało się, że od 26.07 do 20.09 jest ponad jeden miesiąc i oczywiście ponad 30... czyli dotrzymałem wszelkich terminów... no i wreszcie niewiarygodne- miałem rację mówiąc, ze nie muszę płacić... i to oni jeszcze teraz muszą mi zwrócić nadpłaconą składkę :???: ale dlaczego w tej firmie pracują tak niekompetentni ludzie, tego jeszcze nie wiem, postaram się dowiedzieć, bo nie zostawię tego tak jak teraz jest...
Jeden morał z tej opowieści płynie: Nie dajmy się oszukiwać i nadciągać, jeśli wiemy, że mamy rację to walczmy o swoje prawa...

Życzę wszystkim mającym problemy z ubezpieczalniami wytrwałości.
pozdrawaim

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość