Rozwód (bardzo dużo pytań) PROSZĘ O ODP. WAŻNE!!!

Ona35232
Posty: 1
Rejestracja: 26 mar 2013, o 20:03

Rozwód (bardzo dużo pytań) PROSZĘ O ODP. WAŻNE!!!

Postautor: Ona35232 » 26 mar 2013, o 20:05

Cześć wszystkim jestem nowa na tym forum więc proszę o wyrozumiałość:) Sprawa wygląda tak. Jestem przed sprawą rozwodową. Rozwód z orzeczeniem o winie. Powód to nadużywanie alkoholu, kłótnie, wyzwiska, raz do szło do przemocy fizycznej. Kiedy jeszcze pracowałam mąż potrafił wielokrotnie jeździć po alkoholu samochodem. Ostatnimi czasy zabrano mu prawo jazdy na trzy lata za prowadzenie pod wpływem alkoholu. Parę lat wstecz był aresztowany za bójkę z policjantem również był pod wpływem alkoholu. Ma mały kontakt z dziećmi z resztą ja z nim również od roku mieszkamy pod jednym dachem ale w osobnych pokojach...podobne do separacji ale taka nieformalna bo oo jest i tak jak jest i już. Co do dzieci ma słaby kontakt ponieważ rzadko bywa w domu czasem przez cały tydzień bywało że nawet przez miesiąc. Między nami nie ma porozumienia ma trudny charakter. Jest powodem wielu negatywnych zachowań w stosunku do mnie. I wiem że będzie utrudniał wiele spraw związanych z dziećmi np wyjazd. Dodatkowo naraża dzieci na niebezpieczeństwo prowadząc pojazd po pijaku. Daje zły przykład dzieciom wyzywając mnie przy nich od kurwiszonów kurw i dziwek zajebanych itp. Czasami po procentach mówi że sobie coś zrobi grozi tym. Raz wziął duży nóż i zamknął się w łazience. Kiedy stracił prawko policja przyprowadziła go do domu to tez im groził że jak go zawiozą na wytrzeźwiałke to sobie coś zrobi potem w domu mówił że skoczy z balkonu. Miał kontakt z prostytutką bo sam sie wygadał po pijaku dla siostry. Mówił że robiła mu masaż. Siostra jest za granicą nie mamy częstego kontaktu więc może myślał że do mnie to nie dojdzie. Choć i tak ciężko w to nie uwierzyć że nie miał kontaktu z dziwką bo my od dawna nie utrzymujemy kontaktów intymnych. Uważam że to nie pierwszy raz. Uczy dzieci kłamstw (było wiele sytuacji które mogę opisać). Ostatnio też odwiedziła jego nowa 'dziewczyna' którą również jakieś 2 tygodnie przed tym widział brat z nim w barze. Był z nią jakieś 3 miesiące bo już z nią nie jest. Bo teraz jej też robi sodome z życia i ciąga ją po policji i oskarża o kradzież portfela gdzie miał wszystko karty kasę dokumenty itp. Tą panne poznał kiedy dowiedział się że złożyłam pozew o rozwód. Ona powiedziała że będzie świadkiem na mojej sprawie. Ale gdy tylko mąż ją przycisnął wyzwał i obsmarował po gronie znajomych tak samo też mnie to ona zmieniła zeznania bo się go boi. Kolejna rzecz alimenty... Dostawałam od niego na utrzymanie domu rachunki dzieci takie tam rzeczy 2tyś zł miesięcznie. Dobrze zarabia choć teraz zmienił prace ale na podobną (kierowca tira) wcześniej wyciągał nawet do 5 tyś zł oczywiście nie zawsze ale pieniądze były dobre. W papierach jednak była najniższa krajowa a reszta to niby diety a one nie są opodatkowane i do dochodu się nie wliczają. Teraz też ma w papierach najniższą krajową choć wiem że zarabia więcej. Zresztą on nigdy nie pracowałby za takie pieniądze. Przyzwyczajony był do większych sum i sam nie raz mówił że nie zapierdalałby za takie pieniądze. Wiedząc że tyle zarabia zażądałam tyle samo co dostawałam bo liczyłam na to że ma jeszcze na tyle rozsądku by nie oszczędzać na dzieci i by im niczego nie brakowało. Przeliczyłam się wysrał w sprostowaniu na pozew 450 zł na dziecko. Dzieci kosztują są w wieku 6 i 11 lat ciuchy książki w razie potrzeby leki nie mówiąc już o różnych składkach w szkole czy tez wyżywieniu bo to chyba logiczne. Co do mieszkania. Mieszkanie jest jego kupił je przed zawarciem małżeństwa ale kredyt spłacał po ślubie. Zapowiedział ze po skończeniu 18 urodzin dzieci wywali mnie z niego cyt. "jak dzieci będą miały po 18 lat do będziesz stąd spierdalała w podskokach z jedną torebeczką z którą tu przyszłaś". On zresztą ciągle zmienia zdanie mówił że po rozwodzie sie wyprowadzi ale teraz to nie wiem bo w zażaleniu które wniósł pisze że cyt. "pozwany jest też właścicielem mieszkania zajmowanego przez strony majatek osobisty pozwanego zatem powódka nie ponosi kosztów zwiazanych z utrzymaniem mieszkania a ewentualne konsekwencje nie uiszczenia za nie oplat poniesie w rzeczywistości pozwany" czy mam to rozumieć tak ze on będzie mieszkal w tym mieszkaniu i opłacał rachunki czy może jednak sie wyprowadzi a ja jak nie będę opłacać rachunków to on będzie musiał? ja niestety od stycznia nie pracuje a wczesniej pracowałam krótko i to na pół etatu późno poszłam do pracy ponieważ zajmowałam sie domem i wychowywałam dzieci nie szukałam pracy ponieważ chciałam zeby dzieci miały przynajmniej mame. Zarobki na wszystko co było trzeba pozwalały nie było takiej sytuacji że zarobki były niskie i na życie brakło. Teraz oczywiście zamierzam po rozwodzie zacząć szukać pracy ale wiem że będzie mi ciężko ponieważ mam bardzo małe doświadczenie zawodowe dodatkowo rozwódka z dwójką dzieci a bezrobocie wysokie mieszkam w małym miasteczku. Jeśli idzie o udowodnienie że ma większe zarobki będzie ciężko jego szef nic mi nie powie bo sam dostanie po tyłku, na pewno poproszę o wydruki z kont on miał chyba aż trzy konta ale sprytny je pousuwał czy z konta które zostało usunięte można poprosić o wydruki i z ilu miesięcy? Ma też lokatę na której jest 100 tyś zł lokata została założona po ślubie ale powiedziała że jej już nie ma, nie wiem co on z nią z robił bo raczej nie wydał prędzej ukrył. Ale mam dowód że ona jest/była. Czy to coś da czy będzie musiał ty podzielić w jakimś stopniu nawet jak już coś zrobił z pieniędzmi? I teraz najważniejsze jeżeli nie znajdę tu pracy a tu jest wielkie prawdopodobieństwo poprzednio też przez wiele lat nie dostałam choćby jednej propozycji. Tą prace którą miała mąż pomógł załatwić. Oczywiście gdybym się nie sprawdziła to bym nie pracowała. Nie mam znajomych mam niskie wykształcenie. Same minusy. I chodzi o to bo siostra która mieszka za granicami kraju na stałe chce mnie wziąć do siebie pracę załatwi bo jest tam już o 10 lat więc dla niej to nie problem ma tam wielu znajomych i jest oblatana po temacie. Brat też wyjeżdża bo mu załatwiła prace gdzie tu przez bardzo długi okres nie mógł również znaleźć pracy. Będę miała tam zapewnione mieszkanie życie tam jest dużo tańsze bo odpowiednie do zarobków. Tu nawet jak mi się coś trafi to za najniższą krajową albo w ogóle jakiś staż. Jak będą alimenty to trochę lepiej ale co potem bo one nie są do końca życia. Siostra po za tym ma plan na własny biznes ale to jak bym do niej przyjechała. Szczerze mówiąc chce wyjechać bo tutaj nic mnie nie trzyma a tam to też szansa na nowe życie i lepsze dla dzieci. Co w takim przypadku? Mąż ugodowo się nigdy nie zgodzi to co teraz robi pokazuje jego brak rozsądku i zrobi wszystko by mnie "pokonać" co mogę zrobić? Dodam że nie ograniczyłam kontaktów z dziećmi jedyne co to zastrzeżenie że jeżeli chce je brać gdzieś to musi być trzeźwy. Co mogę zrobić by wyjechać jakoś przyśpieszyć to wszystko? Czy może mam zrezygnować ze swoich marzeń? Czy sąd może mi zezwolić na wyjazd za granicę? Czy to jest odrębna sprawa czy może dotyczyć tej o rozwód i alimenty? Jakie musze mieć argumenty? Mąż napewno nie będzie grał uczciwie już w zażaleniu sterty kłamstw. Wystąpiłam do sądu o ograniczenie praw nad dziećmi dla męża ograniczające się do interesowania ich stanem zdrowia oraz wpsółdecydowania o wyborze szkół. Teraz parę pytań bo nie wiem czy to że miał jakąś tam panne na boku to będzie uwzględnione jako zdrada? Czy jest możliwość zeznawania tej panny jakoś tak anonimowo by on nie wiedział że to ona zeznała? Jestem ciekawa ile sąd mógłby mi w tej sytuacji przyznać alimentów? Jeżeli ma najniższą płacę w papierach a zarabia więcej czy to coś da? Czy mieszkanie które spłacał po ślubie jednak i tak jest całe jego? Bo przeciez nie może mnie wyrzucić z tego mieszkania z dziećmi do 18 roku życia dzieci. Czy za tem też da się jakoś udowodnić to że miał pieniądze na to by szybko spłacić kredyt na mieszkanie dawał co miesiąc 2000zł na utrzymanie domu i dzieci choć w papierach miał najniższą krajową? Jak to udowodnić? Czy warto mówić w sądzie że w trakcie trwania całej sprawy czyli teraz nagle przestały przychodzić ważne wydruki np z baknów czy jakieś inne rachunki jego? Czy może to być uznane jako zatajenie czegoś ukrywanie? Bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki które mogą mi pomóc

zazura
Posty: 3
Rejestracja: 30 kwie 2015, o 18:56

Re: Rozwód (bardzo dużo pytań) PROSZĘ O ODP. WAŻNE!!!

Postautor: zazura » 4 maja 2015, o 14:37

Może napisz wszystko ściślej, bez emocji.

ZofiaS
Posty: 6
Rejestracja: 27 paź 2015, o 09:53

Re: Rozwód (bardzo dużo pytań) PROSZĘ O ODP. WAŻNE!!!

Postautor: ZofiaS » 13 lis 2015, o 15:25

Poszukaj dobrego prawnika i zapytaj u źródła, osób które się naprawdę na prawie znają :)

jeczek
Posty: 3
Rejestracja: 13 lis 2015, o 15:27
Kontaktowanie:

Re: Rozwód (bardzo dużo pytań) PROSZĘ O ODP. WAŻNE!!!

Postautor: jeczek » 15 lis 2015, o 02:27

Najpierw stawiaj granice i wymagaj od męża, jeśli nie pomoże spróbuj mediacji. Do prawnika zawsze możesz pójść.

kolos
Posty: 291
Rejestracja: 11 lut 2015, o 11:32

Re: Rozwód (bardzo dużo pytań) PROSZĘ O ODP. WAŻNE!!!

Postautor: kolos » 29 cze 2018, o 17:40

To trzeba nic o życiu nie wiedzieć tworzenienazw.pl/sybmole-ochronne-znakow-towarowych/

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości