Podatek od spadku dla niepełnoletnich dzieci (grupa 0), niezgłoszony w US w prawidłowym czasie

Doris2018
Posty: 1
Rejestracja: 4 lip 2018, o 09:40

Podatek od spadku dla niepełnoletnich dzieci (grupa 0), niezgłoszony w US w prawidłowym czasie

Postautor: Doris2018 » 4 lip 2018, o 10:23

Witam.
Zwracam się do Państwa z bardzo ważną sprawą, pytaniem, zarówno dla mnie jak i moich dzieci ( teraz lat 12 I 15). Mój pierwszy mąż zmarł prawie 5 lat temu. Ponieważ byliśmy w separacji a praktycznie wszystko było na męż (dom, działka, samochody, chociaż jeden był mój za moje pieniądze ale zarejestrowany na męża), spadek odziedziczyły dzieci. Miał mąż długi po firmie w ZUS i Urzędzie Skarbowym, ale nie były one duże w porównaniu z wartością spadku, więc spadek dzieci przyjęły. Długi w wysokości około 12 tysięcy spłaciłam ja. Ale niestety popełniłam jeden podstawowy błąd, tzn wtedy nie wiedziałam ,że tak trzeba. Otóż nie zgłosiłam faktu nabycia spadku w Urzędzie skarbowym. Tzn, ja, w swojej naiwności, w żałobie i z wszystkimi innymi problemami, myśląc ,że skoro sama poszłam do Urzędu Skarbowego dowiedzieć się o długi męża, pomyślałam ,ze urząd skarbowy wie o jego śmierci....a ponieważ byliśmy, w sensie dzieci,w grupie zerowej i o tym gdzieś zostałam poinformowana, nie płacimy podatku. Żadna uprzejma osoba, życzliwa i chociaż trochę współczująca nie poinformowała mnie o takim obowiązku. To tyle.
Jak się Państwo domyślacie, urząd teraz się odezwał, wezwał do przedstawienia co wchodziło w skład majątku męża i została wydana decyzja o zapłaceniu podatku przez moje dzieci w wysokości ponad 12 tysięcy. Mało tego w kwocie tej ujęty jest samochód po zmarłym teściu, który to w części, powinien dziedziczyć jego syn, a ponieważ nie żyje, dziedziczą spadkobiercy po syny czyli moje dzieci czyli 1/6 razy dwa. jest to kwota wyliczona przez urząd okolo 2000 zł razem. My samochodu nie mamy, nie użytkujemy i nigdy nie będziemy, ponieważ jest on w rękach rodziny zmarłego męża (teściowej), z którą prawie kontaktu nie utrzymujemy, ponieważ smiałam chcieć stworzyć jeszcze rodzinę moim dzieciom i wyszłam niedawno drugi raz za mąż, za wdowca z dwójką dzieci też.
I teraz moje pytanie brzmi: co mogę zrobić żebym nie musiała zapłacić tego podatku, bo wiadomo, ja to będę płacić nie dzieci? Mało tego obciążony zostanie też mój mąż, Bogu ducha winny człowiek, ponieważ gospodarstwo domowe prowadzimy wspólnie.
Nie mieszkamy pod mostem, oboje mamy pracę. Pewnie jak bym wzięła kredyt to bym zapłaciła ale... tu nie o to chodzi. Boli mnie to, że ja w ogóle tego nie powinnam płacić, wtedy... to pieć lat temu. Normalnie żyjemy , płacimy podatki te co trzeba, itp. Ja, ani moje dzieci nie ukradliśmy tych pieniędzy, nie zatailiśmy, nie migaliśmy się od zapłaty innych zobowiązań, po prostu nie złożyłam jednego papierka w Urzędzie. Nie specjalnie, głupi chyba by tak zrobił specjalnie wiedząc o konsekwencjach. Nie wiedziałam że tak trzeba.
Co ja teraz mogę zrobić? Wiem ,że mogę pisać o umorzenie . Głownie do władz, gdzie mieszkamy, czyli do burmistrza, ale czy mam jakieś szanse. Czy są jakieś kruczki prawne które mogę zastosować? Chodzi mi o uczciwość, o zasady, o człowieka...Czemu dzieci mają zapłacić teraz za coś , z czego i tak byłyby zwolnione. Ja i tak będę próbować pisać o tą ulgę w postaci umorzenia, ale nie wiem czy to coś da. Mam rentę na dzieci, pensje, co prawda najniższa ,ale ma, mój mąż też pracuje, też ma rentę na soje dzieci to pewnie powiedzą ,że możemy zapłacić, zawsze możemy coś sprzedać...Proszę o pomoc, poradę i wskazówki jak mam mądrze napisać wniosek o to umorzenie.
Pozdrawiam

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości