Niechciany lokator - brat.

Dominika290400
Posty: 1
Rejestracja: 13 gru 2017, o 21:47

Niechciany lokator - brat.

Postautor: Dominika290400 » 13 gru 2017, o 21:59

Witam, mam 17 lat a mój najstarszy brat 24. Moja rodzina jest normalna ,ale ten pseudo brat robi z niej patologię. Moi rodzice prowadzą firmę. Brat niejednokrotnie ponił mojego ojca, skopał go dosłownie na ziemi przed domem , wyzywa notorycznie moją mamę i rzuca wulgaryzmami , bił moje rodzeństwo , zniszczył samochód wart ponad 400tyś pod wpływem alkoholu i narkotyków. Ukradł kolejny samochód również pod wpływem narkotyków i alkoholu i uciekał nim ale w porę go złapaliśmy ...szkopuł w tym,że moja mama nie poświadczyła przed policjantami że to prawda a ojciec ma dobre serce i go bronił , teraz każdy tego żałuje. Do sedna. Dom zapisany jest na ojca, cały majątek należy również do niego, brat jest pełnoletni , powiedzieli mu na policji i kuratorki przypadkowe że musi kupić mu mieszkanie. Nikt tego nie zrobi bo nie zasługuje na to. Mam nagrania z jego wyczynów , tego jak wyzywa wszystkich , rzuca talerzami , jest agresywny. Ojciec nie kupi mu mieszkania bo najwzwyczajniej w świecie je zniszczy... Jest opcja wyrzucenia go z domu bez płacenia mu jakiś alimentów , odchodnego z jakiś 100 tyś ( on zażyczył sobie 200 tyś to zniknie , kpina), no i bez konieczności kupna mu mieszkania ? W czerwcu się wyprowadzam. Mam dość tego jak poniża moich rodziców i moich dziadków , trzeba naprawdę być dewiantem mówiąc to 90 letniego starca ,, rusz dupę bo Cię zakopię i nie dożyjesz nocy". Mi groził ,że mnie zabije i owinie sznurem. Wybaczcie że to piszę, ale muszę. Po prostu chcę pokazać że to skończony idiota. Raz się spalił marihuaną albo brał narkotyki , w piekarniku była kolacja , wyciągnął ją i zniszczył mówiąc że się poczęstował a tak naprawdę nie był świadomy tego co robi. Czy moje filmiki z jego zachowaniem do czegoś się przydadzą? Można starać się o niezbliżanie się jego osoby do nas i natychmiastowa eksmisja bez konieczności płacenia mu? Rodzice nie mają sił i ojciec uważa ,że to głupi pomysł,ale ja wierzę że te nagrania i nasze zeznania mogą dużo dać. Z czymś takim jak to coś bo nawet nie mówię o nim jak o człowieku ...nie da się żyć. Proszę o porady , policja ma to gdzieś ale tam nikt nie będzie rozwiązywał problemu. Jak sprawa trafi do sądu to rodzice wezmą adwokatów i wtedy wszystko się zacznie bo w policji sprawa się nie zaczyna ani nie kończy w tym przypadku. Pozdrawiam

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości