Czy policja bagatelizuje sprawę?

marzus4
Posty: 5
Rejestracja: 12 paź 2009, o 16:55

Czy policja bagatelizuje sprawę?

Postautor: marzus4 » 30 sty 2010, o 10:32

Nie wiem czy dobrze umieściłam swoje pytanie, jeśli obcy mężczyzna na drodze publicznej atakuje męża łopatą do odśnieżania i grozi, że go za...bie (mąż siedzi w swoim aucie i go nie opuszcza), następnie ten mężczyzna otwiera drzwi do samochodu w którym siedzi mąż szarpie go za ramię i próbuje wyciągnąć z auta cały czas ubliżając i grożąc jak wyżej, to czy sprawa może być karna, czy tylko z powództwa cywilnego? Bardzo proszę o odpowiedź, ponieważ poczuliśmy się z mężem zagrożeni, a policja bagatelizuje sprawę.

duralexcompl
Posty: 248
Rejestracja: 23 gru 2009, o 10:35

Re: Czy policja bagatelizuje sprawę?

Postautor: duralexcompl » 30 sty 2010, o 20:24

Z Pani relacji wynika, że osoba ta dopuściła się następujących przestępstw:
- groźby karalne (ścigane z urzędu)
- naruszenie nietykalności cielesnej (ścigane w trybie prywatno skargowym)
W razie braku reakcji policji proponuję złożyć do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o ściganie i ukaranie. Należy jednak pamiętać, że potrzebny będzie odpowiedni materiał dowodowy.

marzus4
Posty: 5
Rejestracja: 12 paź 2009, o 16:55

Re: Czy policja bagatelizuje sprawę?

Postautor: marzus4 » 30 sty 2010, o 23:07

Dziękuję za odpowiedź, z tymi dowodami to ciężko, ponieważ byliśmy tylko my z mężem i on z żoną, która na początku też ubliżała, tak więc ich słowo przeciw naszemu. Policja właśnie twierdzi, że ponieważ nie doszło do uszkodzenia ciała i właściwie to on nic nie zrobił oprócz tych wyzwisk, to jedynie możemy założyć sprawę cywilną gdyż jeśli dojdzie do wszczęcia postępowania to prokurator umorzy sprawę. Ja myślę podobnie jak Pan(Pani) i w poniedziałek wybiorę się do prokuratury, ten mężczyzna zachowywał się jak oszalały i nieźle nas przestraszył, właściwie to mężowi jakimś cudem udało się zamknąć drzwi i odjechaliśmy w inne miejsce czekając na policję.

duralexcompl
Posty: 248
Rejestracja: 23 gru 2009, o 10:35

Re: Czy policja bagatelizuje sprawę?

Postautor: duralexcompl » 30 sty 2010, o 23:38

Jeśli chodzi o dowody to może być problem w takiej sytuacji i będzie ciężko przez to przebrnąć.Wiem z doświadczenia, że takie sprawy często kończą się umożeniem. Powództwa cywilnego się w takich sprawach nie wytacza. Sprawa jest karna, ale podstawą do wszczęcia takiego postępowania jest złożenie prywatnego aktu oskarżenia.
Czy po przyjechaniu na miejsce policja sporządziła jakąś notatkę ze zdarzenia??? czy był na miejscu jeszcze ten facet od łopaty ?

marzus4
Posty: 5
Rejestracja: 12 paź 2009, o 16:55

Re: Czy policja bagatelizuje sprawę?

Postautor: marzus4 » 31 sty 2010, o 16:30

Policja przyjechała i poszli do niego do domu - mieszka niedaleko miejsca zdarzenia. Ponoć sporządzili notatkę i kazali nam przyjechać nazajutrz na komisariat.
Pojechaliśmy i tam po rozmowie z policjantami i z dzielnicowym okazało się, że niepotrzebnie przyjechaliśmy i jedyne co możemy zrobić to założyć sprawę cywilną, bo nas obrażał itp. Jeśli chodzi o grożby policja powiedziała, że gdyby znów do nas coś miał ów facet od łopaty to mamy niezwłocznie dzwonić i będą interweniować, bowiem okazało się, że jest to nasz sąsiad, którego nie znamy ponieważ niedawno wprowadził się do nowo wybudowanego domu ( rzecz się dzieje na wsi ). Ponadto dzielnicowy powiedział, że pójdzie do niego i porozmawia z nim. Nam nie chodzi o to, że nas wyzywał choć to jest przykre bardzo,chodzi nam oto, że zaatakował nas, działał jak w jakimś amoku, wzbudził w nas potężny strach i przez chwilę myślałam, że tragicznie się to skończy, szczęśliwie mąż zdążył zablokować drzwi i odjechaliśmy dalej czekając na policję. Ja mimo wszystko przejadę się do prokuratury, przedstawię sprawę i zobaczę co będzie dalej...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość