Oszustwo

Dyziu
Posty: 1
Rejestracja: 2 wrz 2018, o 13:22

Oszustwo

Postautor: Dyziu » 2 wrz 2018, o 14:08

Witam.
Proszę o pomoc.

Poznałem człowieka który po 3 miesiącach znajomości zaproponowl mi interes. Polegał on na wyjeździe za granicę i kupnie biżuterii. Wcześniej pokazywał mi cenne przedmioty, poznał mnie także z kolegą, którego nazywał przyjacielem. Twierdził że ma dużo pieniędzy tylko że towarze. Zaproponował mi wyjazd za granicę na akcje biżuterii. Zapewniał mnie że on to robi lata i Bedzie pewny zarobek. Oznajmilem mu, że nie mam pieniędzy więc on zaproponował mi kredyt. Pojechał ze mną do banku gdzie doszło do podpisania umowy na mnie na kwotę 25 tyś. Za te pieniądze kupiliśmy euro i podzieliliśmy się gotówką. Powiedział, że po przyjeździe z zagranicznej aukcji podzielimy się towarem tak abym miał pewność, że mnie nie oszuka.
I tutaj nastąpił problem. Po powrocie stwierdzi, iż on to będzie miał w domu, ponieważ on będzie robił zdjęcie i się na tym zna i towar będzie wystawiał do sprzedaży ma koncie swojej siostry. Po dwóch miesiącach widząc że tracę nad tym kontrolę, powiedziałem że chce spowrotem towar lub gotówkę. Powiedział mi, że będzie na bieżąco wszystko oddawał. Widząc, że naturalnie sprzedawał towar i oddawał mo tylko malutka część tych moich pieniędzy zaczynałem się denerwować i zaproponowałem mu telefonicznie ile potrzebuje czasu żeby oddać całość. Napisał mi, iż potrzebuje 2 miesiące I odda co do grosza. Po upływie tego czasu stwierdzi, iż nie ma takiej kwoty, ponieważ na bieżąco inwestuje w towar. Dodam, że do tej pory na koncie jego siostry są wystawiane cenne przedmioty typu biżuteria. Napisał mu że zgłoszę spraw na policję. Wielokrotnie pisał mi że odda dług w towarze. Że w tej chwili ho nie ma bo jest na komunię i jak tylko wróci odda mi połowę w towarze i połowę w gotówce. W smsie którego posiadam także napisał mi "samych pierścionkow z brylantami mam tyle że 4 razy pokryja twój dług.
Wynajmowal w moim mieście mieszkanie. Pewnego dnia kolega z którym mnie wcześniej poznał zadzwonił do mnie i powiedział mi że on nie będzie dłużej już tego przede mną ukrywał i pożyczył mu 15 tyś na aukcje z biżuterią. Okazało się, że dotyczyło to tej samej aukcji i miał mieć udział w tym przedsięwzięciu. Przebywalismy razem w trójkę i nie wiedzieliśmy że wyłożyliśmy oboje pieniądze na ta sama aukcje. On przed aukcja obu nad poinformował żeby nikomu o tym nie mówić. Do tej pory ten kolega nie otrzymał od niego ani złotówki.
Po moich wielokrotnych naciskach oddał mi 5 tyś zł. W pewną sobotę zadzwoniłem do niego. Powiedział że jest na weselu a w tym czasie wpakował się do busa i wyjechał do innego miasta do syna. Napisał mi że nikomu nie musi się tłumaczyć że wyjeżdża i że nic mu nie udowodnie bo on może powiedzieć że już mi oddał te pieniądze. Wspólnie że zaraz po wyjeździe nagrałem z Nim rozmowę jak zapwniela mnie i że odda mi wszystko co kto grosza. Po pewnym czasie dostałem smsa z treścią iż był u adwokata i nic mu nie mogę zrobić bo nie mam umowy a on dobrowolnie wyraził chec czesci spłaty mojego kredytu. I do tego obelgi.
Na tym skoczył się z Nim mój kontakt.

Proszę o pomoc co można zrobić w takiej sytuacji.
Z góry bardzo dziękuję.
Piotrek

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości