siedzialem pijamy w aucie

rafal91
Posty: 1
Rejestracja: 26 wrz 2017, o 11:24

siedzialem pijamy w aucie

Postautor: rafal91 » 26 wrz 2017, o 11:35

Mam 26lat. Niedano zadlem prawo jazdy kat. B kontynuje prawo jazdy na dalsze kategorie. Kiedyś bylem karany jako małoletni za drobne kradzierze i posiadnie narkotyków. Ostatni raz opuściłem zakład karny półtora roku temu od tamtej pory nie miałem wogle kontaktu z prawem nie przepraszam dostałem raz mandat w kwocie stu złotych za spożywanie alkocholu. Opisze zdazenie w którym potrzebuje pomocy. Kupiłem samochud swój pierwszy tak wymazony. Jeździłem sobie nocami żeby zdobywać doświadczenie za kierownica żeby mi było łatwiej zdać kat. C i kolejne niemal wyksztalcenia wiec razem z psycholog w zakładzie z ktora rozmawiałem często zaplanowałem ze to będzie do dążenia za wszelka cenę zrobić jako zawod. Z piątku na sobotę jak zwykle wziąłem kluczyki od wuja który mnie wspiera i wie ze mam problemy swoje. Bylem w stu procetach trzeźwy i wujek dal mu kluczyki i dokumenty. Było kolo godziny 00:30. Pojechałem do sklepu nocnego przy okazji i zwiedzałem okoliczne wioski. Około godziny 01:30 postanowiłem juz wracać do domu ze względu na zmęczenie. Juz niedaleko domu około 700m pojawillo mi się zwierze jakieś na drodze(kot,pies) wkręciłem w bok było około drugiej. Stuknolem w plot. Panikę nagła szal w nerwach urwalem lusterko od strony kierowcy. Poszedłem na podwórko gospodarza światła w domu były pogaszone wiec zostawiłem tam na stoliku swoje imię i nazwisko, nr telefonu. Cały z nerow się trząsłem nawet papierosa nie mogłem sobie skręcić. Wziolem plecak z dkumentami i udałem się w stronę domu zapalić papierosa. Nie mogłem wezwać pomocy bo telefon na którym słuchałem muzyki się rozładował. Idąc do domu otworzyłem piwo jedno z czterech które miałem w plecaku. Doszedłem do domu zapaliłem papierosa. W domu w którym mieszkam alkochol jest częstym widokiem bo jestem osaba oficjalni bezdomna i mieszkam u babci. Wszystkie pieniądze które zarobię i nie musze za nie kupić jedzenia inwestuje właśnie w to prawo jazdy. U jednego z wujkow szukając papierosa zobaczyłem zaczeta butelkę wódki niewiadomego mi pochodzenia i złapałem dobrego lyka za chwile drugiego nie będę ukrywał ze z moja przeszlascia w tej chwili chciałem się gdzieś ukryc i zaczekać do czasu aż wszyscy wstana i ktoś mi stym pomoże. Pamiętałem ze musze zostawić dane swoje na miejscu zdarzenia ale wtym stresie nie wziąłem telefonu. Pod wpływem emocji udałem się szybko do auta. Stal na poboczu w ciemności zblizajac się dostrzegłem lusterkow rowie no i wszystko we mnie pękło zaczolem płakać . Bylem juz naprawdę zmęczony tym wszystkim w jednej chwili straciłem wszystko o co tak walczyłem. I tak siedziałem rozpakowałem swoja jedyna rzecz. Ktora mam nawet najblisza rodzina się odemnie odwrocila. Po godzinie trzeciej podjechał do mie samochód w meszczyznie poznałem policjanta który nie raz mnie wcześniej udezyl i takich twazy się nie zapomina wiem ze ten policjant mieszka nie dalej niż 200metrow od tego miejsca. Wyszedłem poprosiłem o pomoc i czekałem dalej. Dalej juz było rutynowe zatrzymanie szturchanie pyrganie upokarzanie szczególnie z moja pszesloscia. Wydmuchałem około czwartej 0,6 po jakimś czasie było 0,58. Zatrzymanie norma. Drugiego dnia przesłuchanie. Jeden policjant koja że z przeszłości.. Odrazu się zaczęło hamskie zachowanie mow szybko i zwięźle trzymając biala palke powiedziałem co nawazniejsze bez szczegółów bo co chciałem to się zaczynalo traktowanie mnie jak smiecia. Ta droga na której miało to miejsce jest mało uzytkowa droga osiedlowa Cisza spokuj.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości