Sprawa o znęcanie

Ella008
Posty: 1
Rejestracja: 22 maja 2017, o 15:26

Sprawa o znęcanie

Postautor: Ella008 » 22 maja 2017, o 15:34

Witam. Byłam ofiarą przemocy domowej przez wiele lat. Mój były mąż znęcał się nade mną psychicznie doprowadzając mnie do ciężkiej nerwicy serca. Mówiąc mi np. że bardzo mnie kocha ale mnie zabije jak go zdradzę. Był policjantem w domu była broń przez lata żyłam w chronicznym stresie bo przecież ludzki mózg nie uznaje alternatyw. Kiedy wyrzucili go z pracy zrobił się agresywny i obsesyjnie zazdrosny więc awantury wybuchały o byle co i doszło do przemocy fizycznej. Doprowadził mnie do takiego stanu psychicznego że miałam myśli samobójcze, poszłam wtedy na terapię dla ofiar przemocy i od niego zwyczajnie uciekłam. Złożyłam pozew o rozwód ale za porozumieniem stron. Uważałam, że nie mam zbytnio szans na wygranie w sądzie bo on ma znajomości i jest w stanie postawić fałszywych świadków którzy zeznają jaką to byłam złą żoną. Wcześniej jedną sprawę o pobicie kiedy jeszcze był policjantem w ten sposób wygrał. Moje problemy się jednak nie skończyły bo on mści się na mnie na każdym kroku. Nasłał na mnie komornika, próbuje zepsuć moje relacje z dziećmi, podważa mój autorytet w oczach znajomych. Pozbawił mnie prawa do własności naszego wspólnego mieszkania. Wymeldował mnie z niego,zmienił zamki, wynajął mieszkanie i zameldował tam lokatorkę. Chce mnie obciążyć kosztami których nie było, nie chce się dogadać w sprawie sprzedaży mieszkania i śmieje mi się w twarz. Każe mi zakładać sprawę o podział majątku bo on tego nie zrobi i będzie to przeciągał jak najdłużej. Do tej pory uważałam, że to ojciec moich dzieci i powinnam mu darować, ale mam dość. Postanowiłam założyć mu sprawę o znęcanie a potem o odszkodowanie może to nauczy go rozumu , ale nie wiem jak się do tego zabrać i do jakiej prokuratury to wysłać bo obecnie mieszkam w Warszawie a wcześniej mieszkałam na Mazurach i dojazd z Warszawy do sądu w Olecku środkami komunikacji jest bardzo problematyczny Mam obdukcje, wypis ze szpitala ze stwierdzona nerwicą serca, i zaświadczenie o odbytej terapii dla ofiar przemocy. Świadków nie mam bo wszystko działo się w czterech ścianach a on bardzo dbał o to żeby nic nie wydostało się na zewnątrz więc w oczach znajomych uchodziliśmy za idealną parę. Czy to wystarczy bo nie chce powoływać na świadków naszych dzieci ?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości