Wyrok sądu, brak pokrycia szkody

euromissile
Posty: 2
Rejestracja: 15 lip 2010, o 10:13

Wyrok sądu, brak pokrycia szkody

Postautor: euromissile » 15 lip 2010, o 10:14

W 2009 roku sąsiadka wyrwała i zabrała z mojej posesji słup metalowy. Sprawa była zgłoszona na policje jednak sąsiadka nie chciała oddac równowartości skradzonego słupa. Sprawa została skierowana do sądu. Odbyła sie jedna rozprawa z moim udziałem, na kolejnych sąd stwierdził że nie musze uczestniczyć i o żadnej z kolejnych ktore były wyznaczone nie byłem poinformowany.

Do tej pory nie dostałęm żadnego pisma sądowego jak zakończyła sie sprawa wiec w zeszłym tygodniu udałem sie do sądu aby dowiedzieć sie co i jak.
Okazało sie ze sąsiadka dostała mandat w wysokości 200 zł oraz miała mi zapłacić 200 zł za wyrwanie i kradzież słupa, jednak nie jest nigdzie zaznaczone do kiedy miała zapłacic mi te pieniądze, a wyrok w tej sprawie uprawomocnił sie w styczniu!

Stąd moje pytania,
1. Czy to normalne że nie dostałem zadnego powiadomienia jak zakonczyła sie sprawa?
2. W jaki sposób mam odzyskać pieniadze które sąsiadka miała mi zapłacic, a nie uczyniła tego do tej pory?


Z góry dziekuje za pomoc.

prolokutor
Posty: 6
Rejestracja: 16 lip 2010, o 21:47

Re: Wyrok sądu, brak pokrycia szkody

Postautor: prolokutor » 16 lip 2010, o 22:29

Niekiedy dzieje się tak, że nawet jeśli niektórym osobom powinno się doręczać z urzędu określone pisma sądowe - ostatecznie tak się nie dzieje. W tym jednak wypadku powinno się sporządzić wniosek o sporządzenie i doręczenie odpisu orzeczenia jakie zapadło w tej sprawie podając niezbędne dane oraz nadać ten wniosek na biurze podawczym lub za pośrednictwem operatora pocztowego.

euromissile
Posty: 2
Rejestracja: 15 lip 2010, o 10:13

Re: Wyrok sądu, brak pokrycia szkody

Postautor: euromissile » 17 sie 2010, o 08:35

no i sprawa toczy sie dalej...

Szanowne panie z sądu miały w ciagu 3 dni wysłać klauzulę wykonalności z którą mogłbym udać sie do komornika aby ściągnął z sąsiadki pieniądze, jednak w ciagu 2 tyg(!) nic nie przyszło. Pojechałem do sadu, a pani stwierdziła ze nie wie czemu nie otrzymałem jeszcze tego pisma. Stwierdziła ze kogos kto jest za to odpowiedzialny dzisiaj nie ma, jednak następnego dnia juz bedzie wszystko załatwione. Znów miałęm czekac 3 dni i pismo miało przyjść...

No i w końcu sie udało... dzisiaj otrzymałem pismo, tylko problem w tym że nie dostałem wyroku z nadana klauzula wykonalności, tylko informację ze odpis wyroku załączony do wniosku o nadanie tejże klauzuli, stracił moc w związku ze złożonym sprzeciwem wobec czego nie może być mu nadana ta klauzula...
Przesłano mi również odpis prawomocnego wyroku, dokładnie z tego samego dnia co otrzymałem wczesniej wyrok nakazowy, gdzie wtedy sąd uznał ją winną, a teraz niewinną...

Nie wiem za bardzo o co chodzi ;/

Dlaczego wcześniej w wyroku nakazowym z dnia 18.01.2010, który uprawomocnił sie 25.01.2010 sąd uznaje sąsiadkę za winną, a dzisiaj dostałem wyrok również z dn. 18.01.2010 który uprawomocnił sie 25.01.2010, z tym że moja sąsiadka jest juz niewinna? Czy to jest zgodne z prawem?

Dziekuję za wszelką udzieloną pomoc.

warda7
Posty: 40
Rejestracja: 19 lip 2019, o 09:20

Re: Wyrok sądu, brak pokrycia szkody

Postautor: warda7 » 12 sie 2019, o 15:02

może należałoby sprawdzić strukturę tego słupa? wiem, że przy okazji takich spraw stosuje się badania makroskopowe, ewentualnie poczytaj jeszcze, czy może badania ndt by się nie przydało

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości