Bezprawny oskarżyciel

rilana
Posty: 1
Rejestracja: 24 mar 2015, o 23:00

Bezprawny oskarżyciel

Postautor: rilana » 24 mar 2015, o 23:07

Zwracam się z prośbą o wyrażenie opinii odnośnie mojej sprawy.
Wydaje mi się dość zawiła i nie jestem w stanie sobie sama z nią poradzić dlatego proszę o pomoc na forum i jak najszybszą reakcję.

Od września 2014 wraz z kolegą wynajmujemy mieszkanie. Do listopada było wszystko w porządku, jednak od tego czasu pojawiły się problemy z sąsiadami.
Początek mojej sprawy sięga dnia 28 listopada 2014 (ok 1:00 w nocy), kiedy to przebywając w mieszkaniu z dwójką znajomych do drzwi zapukali policjanci.
Byliśmy dość zdziwieni, gdyż poza rozmowami i od czasu do czasu poszczekiwaniem psa (który przebywał w mieszkaniu tylko przez kilka dni),
nie było hałasów. Dziwne było również to, że policja zapukała bezpośrednio do drzwi, a aby dostać się do klatki trzeba otworzyć bramę a następnie drzwi wejściowe do klatki.
Za drzwiami zastaliśmy rozhisteryzowaną sąsiadkę wraz z dwójką policjantów.
Zostało nam zarzucone "zakłócanie spoczynku nocnego poprzez puszczanie głośnej muzyki, bieganie po mieszkaniu,
szczekanie głośne psa i krzyki, śmiechy". Kobieta ubliżała nam w obecności policji która zdawała się nie reagować na to. Ja chcąc zadać jakiekolwiek pytanie
nie byłam dopuszczana do głosu przez policjantów, którzy również byli agresywni. Jak tylko chciałam się odezwać kazali mi się zamknąć,
kobieta wrzeszczała, policjanci również mówili podniesionym tonem, a ja chcąc spokojnie coś wtrącić nie miałam takiej możliwości.
Po nieudanych próbach jakiejkolwiek mediacji policjanci zaproponowali mi mandat w wysokości 250zł.
Ja, będąc pewna, iż mandat jest niesłuszny, nie przyjęłam go.
Nigdy wcześniej nie zdarzyła się interwencja odkąd się wprowadziliśmy! Ponadto uważam,
że zarzuty nam przedstawione nie były prawdziwe. Policjant wmawiał mi to, czego nie było.
Twierdził, że słyszał głośną muzykę której nie było oraz bieganie po mieszkaniu, co jest absurdem.
W związku z tym, że nie zgodziłam się na przyjęcie mandatu, policjant dał mi kartkę do podpisania i powiedział,
że sprawa trafi do sądu. Po tym poszli. Tydzień później dostałam telefon z policji aby udać się na przesłuchanie.
Przesłuchanie miało miejsce 8 grudnia na którym opowiedziałam wszystko ze szczegółami.
Tam zdziwiło mnie, że mandat opiewa na kwotę 200 zł, gdzie wcześniej było 250zł. Co więcej, zadziwił mnie fakt, iż świadkiem
owego zdarzenia był policjant z innego miasta. Czy jest to możliwe?
Nie wiem czy on był policjantem przeprowadzającym interwencję tamtego dnia, gdyż policjanci nie wylegitymowali się. (wiem, mój błąd)
Na tym samym przesłuchaniu, zgodnie z przysługującym mi prawem, zdecydowałam się jednak przyjąć mandat, by oszczędzić sobie
nerwów i dalszych problemów. Policjantka przeprowadzająca przesłuchanie poinformowała mnie, iż za jakiś czas dostanę decyzję z sądu
ze zgodą na przyjęcie mandatu i z numerem konta na które miałabym kwotę wpłacić. Byłam pewna, że jest już po sprawie.

Od tego czasu jednak zaczęło się piekło. Notorycznie sąsiadka uprzykrzała mi życie. Gdy tylko przychodzili do nas znajomi,
owa sąsiadka przychodziła z awanturami nawet w godzinach popołudniowych, ubliżała mi, groziła, krzyczała.
Zdarzało się, że przychodziła z mężem który groził pobiciem mojemu współlokatorowi.
Owi sąsiedzi dzwonili również do administracji bloku przy każdej możliwej okazji, przez co zaczęły się nasze problemy z właścicielem mieszkania.
Ci ludzie mówili, że są wielkie hałasy, krzyki i awantury przez które nie mogą spać i normalnie funkcjonować, co jest oczywiście wyimaginowaną bzdurą.
Gdzie przypominam, że zdarzało się nachodzenie nas o godzinie 18-19 z pretensjami.
Właściciel, zmęczony ciągłymi telefonami oznajmił, by jeśli coś się u nas rzekomo działo dzwonili od razu na policję nie do niego czy administracji.
Nigdy jednak policji u nas więcej nie było ale nachodzenia i groźby nie ustąpiły. Doszło do tego, że ta sąsiadka (mieszkająca piętro niżej),
zaczęła wychodzić z mieszkania za każdym razem gdy my wychodziliśmy wieczorem. Krzyczała, że wciąż nie może przez rzekome nasze zachowanie spać.
Nasi znajomi niechętnie odwiedzają nas w obawie przed dziwnie zachowującą się panią, która również i ich zaczęła szykanować.

Wracając do sprawy, która myślałam, że jest wyjaśniona (owy mandat).
Na koniec stycznia otrzymałam pismo z sądu odnośnie rozprawy. Miała się ona odbyć 18 marca i moja obecność na niej była nieobowiązkowa.
Jakiś czas później, a mianowicie 16 marca otrzymałam telefon z sądu informujący, że owa rozprawa się nie odbędzie, gdyż oskarżyciel posiłkowy złożył odwołanie.
Byłam przerażona, bo nie wiedziałam o co właściwie chodzi. Od razu udałam się do sądu by to wyjaśnić. Dowiedziałam się, że sąsiadka ta została oskarżycielem.
I tu chcę podkreślić, że została nim bezprawnie (po przejrzeniu dokumentacji nie ma żadnego dokumentu uprawniającego ją do tego).
Sąsiadka odwołała się twierdząc, że UPRZYKRZAM jej życie w dalszym ciągu i tu podkreślam, że kobieta mówi tam tylko o mnie, ani słowa o moim współlokatorze.
Dodam jeszcze, że jakiś czas wcześniej, spotkając mojego współlokatora na klatce owa kobieta wyszła z mieszkania mówiąc
mu niecenzuralne słowa na mój temat.
W odwołaniu tej kobiety są absurdalne zarzuty wobec mnie oraz pomówienia, między innymi takie, że od czasu 28 listopada 2014
dostałam upomnienie od policji, gdzie taka sytuacja nie miała miejsca. Faktem jest, że pewnego dnia policja odwiedziła mieszkanie.
Wezwana policja jednak nie zauważyła żadnych przesłanek by wręczać mandat ani nawet upomnienia! W tym dniu chcę zaznaczyć, że nie byłam obecna w mieszkaniu.

Niespełna tydzień temu odwiedził nas właściciel mieszkania mówiąc, że ma dosyć naprzykrzającej się sasiadki i dla spokoju
chce nam wymówić umowę najmu. Okazało się, że sąsiadka szantażuje go, że jeśli nas nie wyrzuci ona złoży wniosek do sądu o eksmisję i odszkodowanie (?!)

Wspominając sytuacje, gdzie sąsiadka wychodziła z mieszkania z groźbami ostatnim razem stwierdziłam, że nagram jej zachowanie.
Schodząc po schodach usłyszałam otwierające się drzwi. Kobieta oczywiście wyszła z pretensjami. Mówiła między innymi "co to za rzucanie przedmiotami i piszczenie"!
W tej chwili na klatce rozległ się pisk, ja stojąc obok niej zdziwiłam się bo kobieta wciąż zarzucała, że to ja.
Okazało się, że na klatce stał kot i głośno miałczał. Kobieta (wariatka) w tamtej chwili pobiegła za nim, zostawiając mnie w spokoju.
Jestem wykończona i obawiam się, co jeszcze kobieta będzie w stanie wymyślić!

Czy mogę cokolwiek w tym momencie zrobić? Mam iść do prawnika? Nie wiem jak się bronić w tej sytuacji.

Dodam na koniec, że przy ewentualnej rozprawie nie mogę liczyć na żadnych świadków (sąsiadów) gdyż sami twierdzą, że się jej boją.
Jakie kroki mogę w tej chwili podjąć? Czy kobieta będzie mogła być oskarżycielem skoro nie ma w aktach sprawy zawiadomienia, które uprawniałoby ją do złożenia oświadczenia.
Z tego co dowiedziałam się w sądzie świadek może zostać oskarżycielem posiłkowym tylko i wyłącznie w momencie, gdy
złoży takowy wniosek maksymalnie 7 dni po otrzymaniu zawiadomienia. W aktach takiego nie ma, więc została oskarżycielem
bezprawnie, co również przyznały mi kobiety z sekretariatu w sądzie. Czy powinnam dociekać jakim prawem kobieta dostała pozwolenie od sędziego na zostanie oskarżycielem?

Proszę o jak najszybszą pomoc. Z góry dziękuję. Maja.

klaudia0104
Posty: 14
Rejestracja: 8 mar 2015, o 20:26

Re: Bezprawny oskarżyciel

Postautor: klaudia0104 » 26 mar 2015, o 09:40

Trudna sprawa. Myślę że prawnik by się przydał. Możesz oskarżyć tę kobietę o szykanowanie i groźby karalne może to coś da, ale radzę Ci wybrać się do prawnika on ci powie co masz zrobić.

Adler
Posty: 1
Rejestracja: 26 mar 2015, o 11:34
Kontaktowanie:

Re: Bezprawny oskarżyciel

Postautor: Adler » 26 mar 2015, o 11:38

Racja. Też widzę że sprawa nie jest łatwo i niestety bez dobrego prawnika się nie obejdzie

rino28
Posty: 6
Rejestracja: 27 wrz 2017, o 13:49

Re: Bezprawny oskarżyciel

Postautor: rino28 » 22 lis 2017, o 13:37

Chcielibyście skorzystać z czegoś innego ? Myślicie że jest ktoś kto spełni wasze zachcianki ? Nawet te najgorsze ;) Wszystkie opcje są możliwe https://www.escortuk.com - skorzystajcie z oferty - super sprawa ! Kobiety do Towarzystwa od zaraz... ! :)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości