Strona 1 z 2

Winny czy nie?

: 12 mar 2015, o 15:05
autor: antyAll
Witam. Dwa tygodnie temu podczas pechowego weekendu pod wpływem alkoholu i marihuany ukradłem radiowóz i podczas pościgu rozbiłem go. Całego zdarzenia nie pamiętam ponieważ podczas zajścia byłem całkowicie nieświadomy. Obudziłem się dopiero pobity w areszcie. We krwi miałem ponad dwa promile. Z tego co się dowiedziałem radiowóz stał odpalony, otwarty z kluczykami w środku. Adwokat z którego usług korzystam jak na razie wstępnie wynegocjował wyrok w zawieszeniu. Niestety sam fakt karalności rujnuje moją przyszłą karierę zawodową gdzie wymagana jest niekaralność (Lasy Państwowe). Utrata zarobków jednocześnie wiążę się z tym, że nie będę w stanie wypłacić odszkodowania za wyrządzone szkody. Czy sam fakt braku świadomości podczas przestępstwa może mieć jakikolwiek wpływ na wyrok. Czy mogę walczyć o uniewinnienie, bo osobiście czuję się nie winny. Świadomie nigdy nie popełnił bym takiego czynu. Nigdy nie byłem karany. Mam dobrą opinię w pracy i domu. Proszę o jakąś podpowiedź. Dodaję również że w sprawie zostałem podejrzany o przestępstwa z art. 178a & 1 kk , art 289 & 2 kk, art 160 & 1 kk.

Re: Winny czy nie?

: 12 mar 2015, o 22:23
autor: klaudia0104
Walczyć zawsze możesz ale niestety twoje odczucie niewinności i fakt że nie byłeś świadomy (z własnej winy nikt cię przecież do picia i palenia nie zmuszał) nie ma żadnego znaczenia, więc na pewno dostaniesz jakiś wyrok za coś takiego. Swoją drogą nie wypada aby pracownik państwowej instytucji zachowywał się w taki sposób. To że w wyniku wyroku stracisz pracę w tym wypadku wydaje mi się że dla sądu ma małe znaczenie przecież zawsze możesz pracować gdzieś indziej a kariera w tym kierunku hmm no cóż mówi się trudno wiele osób nie pracuje w swoim zawodzie. Za błędy niestety trzeba płacić.

Re: Winny czy nie?

: 13 mar 2015, o 16:29
autor: antyAll
A czy fakt że policja udostępniła mi radiowóz ma jakieś znaczenie. Gdyby nie złamali prawa zostawiając odpalony samochód nie doszło by do całej sytuacji.

Re: Winny czy nie?

: 14 mar 2015, o 12:38
autor: klaudia0104
Policja samochodu Ci nie udostępniła(podejrzewam że żaden policjant nie powiedział ci "wsiadaj i jedź") nie znam dokładnych okoliczności w jakich miała miejsce ta sytuacja i dlaczego samochód stał odpalony ale oczywiście nie powinni zostawić odpalonego samochodu, jednak to nie znaczy że tak po prostu mogłeś do niego wsiąść i sobie pojechać. W tym wypadku wychodzi na to że policja złamała prawo ale Ty również więc nie licz na uniewinnienie (poza tym z policją nie wygrasz takie jest moje zdanie). Powodzenia życzę.

Re: Winny czy nie?

: 17 mar 2015, o 18:37
autor: antyAll
No dobrze, z utratą pracy, prawka, zmarnowanymi 5 latami edukacji i pieniędzy które na nią poszły przeżyję. Ale nadal chodzi mi o niekaralność. Może alkoholizm lub jakaś inna choroba. Znalazłem ciekawy artykuł.

http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia ... arnym.html

Szpital i ewentualny odwyk?

Re: Winny czy nie?

: 17 mar 2015, o 22:07
autor: antyAll
Już wiem, że o niepoczytalność nie będzie łatwo. Przepraszam, ale artykuł o który dokładnie mi chodziło to :

http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia ... arnym.html

Najbardziej zaciekawił mnie fragment :

Podstawę do kwestionowania poczytalności w sensie jej zniesienia lub ograniczenia w stopniu znacznym dają stany chorobowe, będące skutkiem przewlekłego używania alkoholu lub środka odurzającego jak psychozy, głębokie zmiany osobowości, otępienie umysłowe lub wystąpienie zaburzeń o wyjątkowym charakterze po spożyciu alkoholu np. upicia patologicznego, upicia atypowego (inaczej powikłanego), pod warunkiem, że wystąpiły po raz pierwszy. Ponadto, jeżeli odurzenie alkoholem lub innym środkiem wystąpiło u osoby wykazującej trwałe zmiany psychiczne: upośledzenie lub otępienie umysłowe, psychozę, bądź przemijające zaburzenia psychiczne np. reakcje sytuacyjne (depresyjne, lękowe), lub w trakcie upicia wystąpił stan silnego afektu, to nie odurzenie, ale istniejące u tej osoby zaburzenia mogą dać podstawę do oceny poczytalności jako zniesionej bądź ograniczonej w stopniu znacznym.
Oceniając poczytalność biegli zawsze biorą pod uwagę następujące czynniki:
1) konkretny, zarzucany sprawcy czyn zabroniony (jego rodzaj i okoliczności),
2) konkretnie określony czas czynu czy przestępstwa i odnoszą je do
3) stanu psychicznego, w jakim znajdował się wówczas sprawca.

Re: Winny czy nie?

: 17 mar 2015, o 22:21
autor: klaudia0104
To że byłeś pod wpływem i nieświadomy tego co robisz wcale nie polepsza twojej sytuacji wręcz przeciwnie sądy na takie zachowania nie patrzą łaskawym okiem. O niepoczytalności nie ma tu mowy, poza tym robienie z siebie wariata (przepraszam nie znajduje innego określenia ale myśle że wiesz o co mi chodzi) przed sądem niczego nie zmieni, ewentualny odwyk no nie wiem to zależy czy rzeczywiście masz problem z alkoholem czy też narkotykami, ale tak czy inaczej kara cię nie minie jeżeli już to sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary (a o to bardzo ciężko). Niestety wydaje mi się że o niekaralności możesz zapomnieć.

Re: Winny czy nie?

: 2 kwie 2015, o 00:15
autor: Jacek22
Czy winny czy nie, to już pewnie ostatecznie oceni sąd :) ale myślę, że przydałby Ci się dobry obrońca :) Alkohol plus narkotyk to niezła mieszanka... Po pomoc uderzyłbym do Pana Wawrzyńca Chróścielewskiego, moi znajomi korzystali z Jego pomocy w wielu teoretycznie przegranych sprawach.

Re: Winny czy nie?

: 2 kwie 2015, o 06:24
autor: czekoladowy15
Oczywiście, że winny. Nikt Cię nie zmuszał do picia i brania narkotyków. Myślę, że nawet dobry obrońca dużo tu nie pomoże.

Re: Winny czy nie?

: 19 gru 2017, o 01:19
autor: oskarg2
Moim zdaniem nie ma Pan szans na uniewinnienie. Nie był Pan zmuszany do picia alkoholu oraz zażywania narkotyków.